Hasło „zarabianie przez internet" obejmuje setki bardzo różnych rzeczy, od handlu po nagrywanie filmów. Większość z nich ma jedną wspólną cechę: zanim pojawi się pierwsza złotówka, trzeba coś kupić, zbudować albo zgromadzić. Towar, budżet reklamowy, publiczność.
Istnieje jednak grupa zajęć, w których nie sprzedaje się niczego własnego. Sprzedaje się wykonanie pracy, której ktoś inny nie chce albo nie umie zrobić. Ten tekst opisuje właśnie ją.
Co odróżnia usługę od pomysłu na biznes?
Usługa istnieje wtedy, gdy ktoś już dziś płaci komuś innemu za jej wykonanie. Pomysł na biznes to sytuacja, w której rynek dopiero trzeba przekonać, że problem w ogóle istnieje.
To rozróżnienie decyduje o tym, jak wygląda pierwszy rok. Przy usłudze rozmowa zaczyna się od pytania „ile", bo rozmówca zna kategorię wydatku. Przy nowym pomyśle rozmowa zaczyna się od tłumaczenia, po co to komu, i bardzo często na tym się kończy.
Praktyczny test: wpisz nazwę zajęcia w wyszukiwarkę razem z nazwą swojego miasta. Jeśli wyskakują firmy, które to sprzedają, cennikami i wszystkim, to jest usługa. Jeśli wyskakują wyłącznie artykuły o tym, że „warto", to jest pomysł.
Jakie usługi da się sprzedawać lokalnym firmom bez własnego produktu?
Najczęściej kupowane przez małe firmy usługi bez progu wejścia to: prowadzenie profilu firmy w Google, obsługa opinii klientów, prowadzenie profili w mediach społecznościowych, proste strony wizytówkowe, opisy produktów i podstawowa obsługa reklam.
Różnią się jednak dwiema rzeczami, które w praktyce znaczą więcej niż sama tematyka: progiem wejścia i tym, czy praca się powtarza.
| Usługa | Próg wejścia | Rytm przychodu |
|---|---|---|
| Profil firmy w Google | niski, narzędzie darmowe | powtarzalny |
| Obsługa opinii | niski | powtarzalny |
| Media społecznościowe | średni, potrzebne materiały | powtarzalny |
| Strona wizytówkowa | średni, potrzebne narzędzie | jednorazowy |
| Opisy produktów | niski | jednorazowy |
| Kampanie reklamowe | wysoki, cudzy budżet | powtarzalny |
Kampanie reklamowe wyglądają najatrakcyjniej, bo stawki są najwyższe. Mają jednak cechę, którą łatwo przeoczyć na starcie: obraca się w nich cudzymi pieniędzmi. Błąd kosztuje klienta realną gotówkę tego samego dnia, a zaufanie do początkującego jest w tej kategorii najniższe z możliwych.
Dlaczego powtarzalność przychodu znaczy więcej niż stawka?
Usługa rozliczana co miesiąc buduje przewidywalny przychód, natomiast zlecenie jednorazowe wymaga szukania nowego klienta po każdej wykonanej pracy.
Rachunek jest prosty. Dziesięć zleceń jednorazowych po tysiąc złotych to dziesięć rozmów sprzedażowych, dziesięć wycen i dziesięć razy ryzyko, że ktoś się rozmyśli. Pięciu klientów płacących po sześćset złotych miesięcznie to pięć rozmów raz, a potem praca.
Dlatego usługi z dolnej części tabeli, choć często wyżej wyceniane za sztukę, są trudniejsze na starcie. Nie dlatego, że są trudniejsze technicznie, tylko dlatego, że sprzedaż trzeba w nich powtarzać bez końca.
Ile lokalne firmy płacą za takie usługi?
Stawki rynkowe za prowadzenie profilu firmy w Google mieszczą się zwykle w przedziale od kilkuset do półtora tysiąca złotych miesięcznie za jedną lokalizację, w zależności od zakresu i konkurencyjności branży.
Te liczby opisują, ile kosztuje usługa, a nie ile ktoś zarobi. Ilu klientów uda się pozyskać, zależy od pracy włożonej w ich szukanie, od regionu i od tego, jak wygląda konkurencja. Żadna uczciwa publikacja tego nie przewidzi.
Od czego zacząć, jeśli nie ma się doświadczenia?
Od jednej usługi, jednej branży i jednego miasta, zamiast od szerokiej oferty dla wszystkich.
Wąski start ma trzy praktyczne zalety. Po pierwsze, rozmowa z drugą firmą z tej samej branży jest łatwiejsza niż z pierwszą, bo zna się już słownictwo i typowe problemy. Po drugie, efekty u jednego klienta stają się argumentem u kolejnego. Po trzecie, łatwiej ocenić, czy ta praca w ogóle odpowiada.
Branże, w których widoczność w mapach ma duże znaczenie, to między innymi fryzjerstwo i barbering, warsztaty samochodowe, gabinety stomatologiczne i kosmetyczne, piekarnie i cukiernie, usługi budowlane i remontowe, weterynaria, siłownie oraz lokalna gastronomia. Wspólny mianownik: klient szuka „w pobliżu" i dzwoni albo przychodzi tego samego dnia.