Ocena cudzego profilu jest umiejętnością, którą warto opanować przed pierwszą rozmową sprzedażową, bo to ona zamienia ogólną ofertę w konkretną uwagę. Poniższe rzeczy widać bez logowania się gdziekolwiek.
Jak w minutę ocenić profil firmy?
Przez sprawdzenie sześciu elementów po kolei: kategorii, zdjęć, opinii i odpowiedzi na nie, godzin otwarcia, opisu oraz postów.
Ta kolejność nie jest przypadkowa. Zaczyna się od rzeczy, które najmocniej wpływają na to, czy profil w ogóle się pokazuje, a kończy na tych, które wpływają na decyzję już po jego zobaczeniu.
Jakie błędy występują najczęściej?
Najczęstsze są: brak odpowiedzi na opinie, zdjęcia sprzed kilku lat, pusty opis, źle dobrana kategoria główna i nieaktualne godziny otwarcia.
- Opinie bez odpowiedzi. Najbardziej widoczny sygnał. Profil z kilkudziesięcioma opiniami i zerem odpowiedzi mówi czytającemu, że po drugiej stronie nikogo nie ma.
- Stare zdjęcia. Data ostatniego zdjęcia bywa widoczna, a lokal często wygląda już inaczej. Zdjęcia dodane przez klientów, a nie przez firmę, to osobny sygnał zaniedbania.
- Pusty opis. Pole, które istnieje po to, żeby wyjaśnić, czym firma się zajmuje, i które w wielu profilach stoi puste od momentu założenia.
- Kategoria dobrana pobieżnie. Zakład, który wykonuje głównie jedną usługę, ale ma ustawioną kategorię ogólną, uczestniczy w innych zapytaniach niż powinien.
- Godziny. Brak oznaczenia dni świątecznych albo godziny sprzeczne z tymi na stronie firmy.
- Brak usług i atrybutów. Puste listy w miejscach, które Google pokazuje wprost w wynikach.
Które błędy są najbardziej kosztowne dla firmy?
Najbardziej kosztowne są błędy prowadzące do straconego kontaktu: błędne godziny, nieaktualny numer telefonu i brak reakcji na negatywną opinię.
Różnią się one od pozostałych tym, że nie tylko obniżają szanse na kontakt, ale aktywnie tworzą złe doświadczenie. Klient, który przyjechał pod zamknięty lokal, nie tylko nie skorzystał z usługi, ale często zostawia po sobie ślad w postaci opinii, którą czytają następni.
Czego nie da się ocenić z zewnątrz?
Z zewnątrz nie widać statystyk profilu, historii zmian ani tego, czy profil był kiedykolwiek zawieszony.
Warto o tym pamiętać, żeby nie budować całej oferty na domysłach. Profil może wyglądać na zaniedbany, a jednocześnie generować dla firmy wystarczająco dużo kontaktów, żeby właściciel nie widział problemu. Dlatego rozmowa zaczyna się od pokazania konkretnej rzeczy, a nie od twierdzenia, że „firma traci klientów", którego nikt nie jest w stanie udowodnić.
Po uzyskaniu dostępu do panelu obraz się uzupełnia: widać, ile osób trafiło na profil, czego szukały i co zrobiły dalej. Dopiero wtedy da się mówić o efektach w liczbach.